Dozór nie poskutkował, więc został tymczasowo aresztowany
Zatrzymany przez jastrzębskich policjantów 40-latek usłyszał zarzuty za liczne kradzieże sklepowe, z których uczynił sobie stałe źródło dochodu. Decyzją sądu został już tymczasowo aresztowany. Z uwagi na fakt, że to jego nie pierwszy konflikt z prawem, a zastosowany wobec niego wcześniej dozór okazał się nieskuteczny, teraz na wyrok będzie oczekiwał za kratami.
Do jastrzębskich policjantów docierały zgłoszenia od pracowników różnych sklepów o kradzieżach towarów. Złodziej działał w krótkich odstępach czasu, kradnąc różne towary: kosmetyki, artykuły chemiczne, spożywcze, alkohol, ale na liście znalazł się także akumulator, młotowiertarka, siekiera, telefon komórkowy, radio, a nawet ekspres do kawy. Wartość zrabowanych rzeczy często przekraczała 800 złotych, więc kwalifikowała się na przestępstwo.
Działania mundurowych doprowadziły do zatrzymania złodzieja sklepowego podczas jego kolejnego „skoku”. Mężczyzna był już wcześniej znany jastrzębskim policjantom.
Jastrzębianin dopuszczał się kradzieży w różnych sklepach na terenie miasta. Od 27 października takich kradzieży miał na swoim koncie ponad 20, a zrabowany towar wyceniony został na ponad 7 tysięcy złotych.
10 stycznia 40-latek usłyszał zarzuty i został objęty policyjnym dozorem. Zastosowany środek zapobiegawczy nie przyniósł jednak pożądanego rezultatu. Mężczyzna nie dość, że nie zgłaszał się na dozór, to nadal kradł.
24 stycznia prokurator Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu-Zdroju złożył wniosek do sądu o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego i zdecydował o umieszczeniu podejrzanego w areszcie na 3 miesiące.
