Bo policjantem jest się zawsze
W sobotę w jednym ze sklepów na terenie Zawiercia, będąc poza służbą, robił zakupy policjant. Jego uwagę zwróciło zachowanie młodego mężczyzny, który próbował wyjść ze sklepu, korzystając z automatycznie otwieranych drzwi wejściowych. Mężczyzna miał przy sobie kilka butelek alkoholu i ciastka, za które nie zapłacił. Gdy opuścił sklep, zaczął uciekać. Policjant nie zawahał się ani chwili. Ruszył za nim w pościg. Chwilę później ujął 18-latka. Do momentu przyjazdu patrolu razem z drugim zawierciańskim stróżem prawa, który jechał na służbę, przytrzymywali złodzieja. 18-latek trafił do policyjnego aresztu.
Kolejny raz zawierciańscy policjanci udowodnili, że stróżem prawa jest się zawsze, nawet po ściągnięciu policyjnego munduru.
W sobotni wieczór w jednym ze sklepów przy ulicy Łośnickiej w Zawierciu robił zakupy policjant wydziału kryminalnego, który był poza służbą. Jego uwagę zwróciło zachowanie jednego z klientów. Młody mężczyzna podjechał wózkiem sklepowym pod automatyczne drzwi wejściowe. Wewnątrz miał torbę z towarem w środku. W pewnym momencie wykorzystał sytuację otwierających się drzwi, zabrał torbę, nie płacąc za towar i opuścił sklep.
Widząc to, policjant nie zawahał się ani chwili. Natychmiast ruszył za złodziejem. Po krótkim pościgu mężczyzna został ujęty. Na miejscu pojawił się także drugi zawierciański stróż prawa – dyżurny, który był w drodze na służbę. Razem przytrzymywali 18-latka do momentu przyjazdu patrolu. Jak się okazało, łupem młodego mężczyzny padło kilka butelek alkoholu i ciastka o łącznej wartości ponad 850 złotych.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dziś o jego losie zadecyduje sąd.
Za kradzież grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.


