Dzielnicowi zlikwidowali plantację konopi
Dzielnicowi z częstochowskiej „jedynki” podczas interwencji domowej odkryli plantację konopi indyjskich. Podczas czynności zabezpieczyli blisko 400 krzewów zakazanej rośliny oraz prawie 2 kilogramy różnego rodzaju narkotyków. Obaj mężczyźni usłyszeli prokuratorskie zarzuty i decyzją sądu zostali już tymczasowo aresztowani.
Wszystko rozpoczęło się od interwencji dzielnicowych z częstochowskiej „jedynki”, których o pomoc poprosił 64-letni Częstochowianin. Z relacji mężczyzny wynikało, że jego 40-letni syn nie chce wpuścić go do mieszkania i zachowuje się agresywnie.
Gdy policjanci rozpoczęli interwencję, wyczuli w mieszkaniu charakterystyczny zapach marihuany. Mundurowi nie zlekceważyli tego sygnału. Podczas przeszukania mieszkania, w jednym z pomieszczeń odkryli nielegalną plantację konopi indyjskich. Policjanci zabezpieczyli oświetlenie, systemy wentylacyjne, urządzenia kontrolujące temperaturę i wilgotność oraz inne elementy wykorzystywane w procesie uprawy - w tym nawozy, a także środki chemiczne.
Łącznie mundurowi zabezpieczyli blisko 400 krzewów konopi oraz prawie 2 kilogramy różnych narkotyków - gotowego suszu marihuany, amfetaminę i metamfetaminę. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na ogłoszenie mężczyznom zarzutów związanych z wytwarzaniem narkotyków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz posiadaniem znacznych ilości tych środków. Decyzją częstochowskiego sądu obaj mężczyźni zostali już tymczasowo aresztowani.
Sprawa jest kolejnym przykładem na to, jak ważna w codziennej służbie jest policyjna czujność oraz doświadczenie. To właśnie dzięki nim wyeliminowano z rynku znaczną ilość narkotyków i zlikwidowano miejsce ich nielegalnej produkcji.