Chciał zażartować z sąsiadów - policjanci nie mieli poczucia humoru
Policjanci otrzymali dziś zgłoszenie dotyczące dwumetrowego węża boa, który miał uciec z jednego z mieszkań. Po ustaleniach okazało się, że to... primaaprilisowy żart. Przypominamy, że żarty, nawet te w dniu 1 kwietnia, które angażują służby ratunkowe lub wywołują fałszywy alarm, są przestępstwem lub wykroczeniem. W takich przypadkach nie mamy poczucia humoru!
Dzisiaj bytomscy policjanci otrzymali zgłoszenie od kobiety, która na klatce schodowej zauważyła niepokojące ogłoszenie, które dotyczyło ucieczki dwumetrowego węża boa. Na miejsce natychmiast skierowano mundurowych, którzy potwierdzili zgłoszenie. Na ogłoszeniu zawarte były informacje dotyczące zwierzęcia oraz był podany numer kontaktowy. Mężczyzna, który miał zamieścić ogłoszenie, w rozmowie telefonicznej oświadczył, że miał to być jedynie primaaprilisowy żart i że nie ma żadnych węży w mieszkaniu.
Przypominamy:
- za bezpodstawne wywołanie alarmu lub zgłoszenie fałszywej interwencji grozi kara finansowa, a w poważnych przypadkach nawet kara więzienia.
- blokowanie numerów alarmowych i żarty z wykorzystaniem numeru 112 mogą sprawić, że pomoc nie dotrze do osoby, która faktycznie jej potrzebuje.
Radzimy, aby primaaprilisowe żarty ograniczać do rodziny i przyjaciół, gdyż angażowanie instytucji publicznych może skończyć się mało śmiesznie...