Sprawca wywołania fałszywego alarmu bombowego w rękach Policji
Tyska Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące rzekomego podłożenia ładunku wybuchowego w jednym z budynków przy ulicy Zaręby w Tychach. Z informacji przekazanej telefonicznie przez nieznanego rozmówcę wynikało, że ładunek ma eksplodować w ciągu 30 minut. Tylko dwóch godzin potrzebowali policjanci aby wykluczyć zagrożenie i zatrzymać sprawcę wywołania fałszywego alarmu.
Sposób powiadomienia policjantów przez zgłaszającego od początku wzbudził ich podejrzenia, gdyż osoba ta wykorzystała modulator głosu, a numer telefonu był niewidoczny. Zawiadamiający nie przedstawił się również i odmówił podania swoich danych kontaktowych.
Na podane w zawiadomieniu miejsce natychmiast skierowano jednak policjantów z nieetatowej grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Mundurowi dokładnie wszystko sprawdzili i nie potwierdzili, aby istniało jakiekolwiek zagrożenie dla mieszkańców. W związku z tym nie było konieczności przeprowadzania ewakuacji.
Równolegle policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Tychach zajmowali się ustalaniem sprawcy wywołania fałszywego alarmu bombowego. Już po dwóch godzinach od zgłoszenia kryminalni potwierdzili, że odpowiedzialnym za niepotrzebne zaangażowanie służb jest 18-letni mieszkaniec Tychów – zgłaszający i jednocześnie lokator mieszkania, gdzie miała być rzekomo podłożona bomba.
Mężczyzna usłyszał zarzut zawiadomienia o nieistniejącym zagrożeniu, które miało spowodować zaangażowanie organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Za popełnienie tego typu przestępstwa grozi kara nawet do 8 lat więzienia. Prokuratura Rejonowa w Tychach zastosowała wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.
Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Każde zgłoszenie dotyczące potencjalnego zagrożenia traktujemy bardzo poważnie i weryfikujemy je, angażując znaczne siły służb ratunkowych. Pamiętajmy jednak, że fałszywe alarmy nie tylko dezorganizują pracę ratowników i mundurowych, ale również mogą opóźnić reakcję tam, gdzie pomoc jest naprawdę potrzebna. Przypominamy, że osoby dopuszczające się takich czynów muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.