Zamówił lawetę, aby przetransportować skradzioną fadromę - Wiadomości - Policja Śląska

Wiadomości

Zamówił lawetę, aby przetransportować skradzioną fadromę

Data publikacji 25.09.2020

Policjanci ze Zbrosławic zatrzymali mężczyznę, który ukradł ładowarkę budowlaną wartą 25 tys. złotych. Ponadto stróże prawa ustalili, że 41-latek był poszukiwany, a w jego samochodzie znajdowała się metamfetamina i urządzenie do zagłuszania wszelkich sygnałów GPS i radiowych. Mężczyzna najbliższe 1,5 roku spędzi w areszcie. Dodatkowo za kradzież i posiadanie narkotyków grozi mu do 5 lat więzienia.

Policjanci ze Zbrosławic otrzymali zgłoszenie dotyczące kradzieży ładowarki budowlanej z bazy, znajdującej się na terenie powiatu gliwickiego. Właściciele sprzętu dowiedzieli się o kradzieży po tym, jak do kierownika firmy zadzwonił właściciel terenu, na którym znajdowała się fadroma i poinformował go, że do bazy przyjechała laweta, na którą jeden z mężczyzn zładował ładowarkę budowlaną i powiedział, że jedzie ona na naprawę.

Zaniepokojeni właściciele, którzy przecież nie zlecali żadnej naprawy, pojechali wyjaśnić sprawę. Po drodze, na ulicy Bytomskiej w Wieszowie zauważyli swój sprzęt, który był transportowany lawetą pilotowaną przez mężczyznę jadącego fiatem punto. Właściciele fadromy powiadomili policjantów.

Policjanci ustalili, że transport ładowarki budowlanej zlecił 41-latek z Bytomia. Kierowca lawety nie był świadomy, że sprzęt, który przewoził, został skradziony. Zleceniodawca jechał swoim samochodem za wynajętą lawetą i wydawał dyspozycje kierowcy. Fadroma prawdopodobnie maiła trafić na jedno ze złomowisk znajdujących się w Bytomiu.

Stróże prawa sprawdzili dane bytomianina i okazało się, że był on poszukiwany. Nakaz doprowadzenia do aresztu śledczego wydał sąd w Katowicach. Mężczyzna miał trafić do więzienia na 1,5 roku. Mundurowi przeszukali również samochód 41-latka i tu kolejna niespodzianka. Znaleźli w nim metamfetaminę oraz urządzenie do zagłuszania wszelkich sygnałów GPS i radiowych.

Skradziony sprzęt budowlany warty 25 tys. złotych trafił do prawowitych właścicieli. Natomiast mieszkaniec Bytomia został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.

Dzisiaj 41-latek usłyszy zarzuty kradzieży i posiadania środków odurzających. Pierwsze 1,5 roku na pewno spędzi w więzieniu. Dodatkowo za nowe przestępstwa, których się dopuścił, grozi mu kolejne 5 lat więzienia.