Po włamaniu zamówił taksówkę
Policyjni wywiadowcy zatrzymali włamywacza, który na bocznicy kolejowej w Tarnowskich Górach włamał się do czynnej lokomotywy, z której skradł przewody elektryczne. W ręce policjantów wpadł również kierowca taksówki, który pomagał złodziejowi w przewożeniu łupów. Straty spowodowane przez włamywacza wynoszą 80 tys. złotych. Złodziejowi grozi do 10 lat więzienia.
Policyjni wywiadowcy zatrzymali włamywacza, który na bocznicy kolejowej w Tarnowskich Górach włamał się do czynnej lokomotywy, z której skradł przewody elektryczne. W ręce policjantów wpadł również kierowca taksówki, który pomagał złodziejowi w przewożeniu łupów. Straty spowodowane przez włamywacza wynoszą 80 tys. złotych. Złodziejowi grozi do 10 lat więzienia.
We wtorek po godzinie 2. w nocy policyjni wywiadowcy patrolujący teren w rejonie ulicy Fabrycznej w Tarnowskich Górach zauważyli mężczyznę, który idąc po torowisku ciągnął za sobą dwie duże torby. Na widok policjantów porzucił bagaż i usiłował ukryć się w pobliskim zagajniku. W wyniku szybkiej i sprawnej interwencji mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Policjanci na miejsce wezwali przewodnika z psem służbowym, który wskazał pozostałe łupy. Kolejny patrol zatrzymał kierowcę taksówki, który przyjechał odebrać złodzieja z łupami. Okazało się, że mężczyźni to mieszkańcy Zabrza w wieku 48 i 55 lat, którzy się znają. Taksówkarz już kilkukrotnie przewoził złodzieja w porze nocnej na specjalne zmówiony kurs. Po wykonanych czynnościach okazało się, że mężczyzna włamał się do lokomotywy stojącej na bocznicy, powodując straty w wysokości 80 tysięcy złotych. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Kierowca taksówki odpowie za pomoc we włamaniu. Sprawa ma charakter rozwojowy, śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań.
Informacja
Pobierz plik (format flv - rozmiar 3.88 MB)