Zatrzymany za pobicie lekarki
31-letni mieszkaniec gminy Olsztyn został zatrzymany tuż po tym, gdy zaatakował i dotkliwie pobił lekarkę. Do zdarzenia doszło w jednym ze szpitali w Częstochowie. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje teraz prokurator i sąd.
Policjanci z Częstochowy w środę przed południem otrzymali informację z jednego z częstochowskich szpitali o pobiciu lekarki przez pacjenta. Patrol, który natychmiast wyruszył do szpitala, zastał tam mężczyzn, którzy ujęli sprawcę pobicia. Okazało się, że do zdarzenia doszło chwilę wcześniej w jednym z gabinetów lekarskich. Okrzyki krzywdzonej kobiety usłyszał personel i pacjenci. Pracownik ochrony i jeden z pacjentów ostatecznie ujęli sprawcę pobicia.
Zaatakowanej lekarce udzielono pomocy medycznej.
Zatrzymanym okazał się 31-latek, który był poszukiwany przez sąd od września 2025 roku do odbycia kary 8 miesięcy więzienia za inne pobicie.
Od chwili otrzymania podstawy poszukiwania z sądu, policjanci z komisariatu w Olsztynie w powiecie częstochowskim kilkukrotnie sprawdzali jego miejsce zamieszkania jednakże go nie zastali. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
Jak ustalono, mężczyzna sam zgłosił się na wyznaczony w środę termin badań, zgodnie z pismem, jakie otrzymał, o czym policjanci nie zostali poinformowani.
31-latek dzisiaj został doprowadzony do prokuratury, gdzie zapadnie decyzja o jego dalszym losie.
W czwartek Kamil B. został doprowadzony do częstochowskiej Prokuratury, gdzie został mu przedstawiony zarzut usiłowania spowodowania u funkcjonariusza publicznego ciężkich obrażeń w trakcie pełnienia obowiązków służbowych oraz zniszczenie mienia.
Dzisiaj (16 stycznia br.) w Sądzie Rejonowym w Częstochowie odbyło się posiedzenie w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztu wobec Kamila B. Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd zastosował wobec mężczyzny 3-miesięczny areszt. Za popełnione przestępstwa 31-latkowi może grozić nawet 20 lat pozbawienia wolności.