Jeden pijany kierowca – pięć uszkodzonych samochodów - Wiadomości - Policja Śląska

Wiadomości

Jeden pijany kierowca – pięć uszkodzonych samochodów

Data publikacji 12.04.2019

Jeden nieodpowiedzialny kierujący wystarczył, żeby uszkodzić aż pięć samochodów. 22-letni bielszczanin, który wsiadł za kierownicę mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie, spowodował kolizję z czterema zaparkowanymi pojazdami, po czym zbiegł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany przez policjantów dzięki pomocy świadka, który widział 22-latka za kierownicą.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 17.00 na jednej z ulic Osiedla Złote Łany w Bielsku-Białej. Oficer dyżurny bielskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym, w którym uszkodzone zostały aż cztery prawidłowo zaparkowane pojazdy. Według ustaleń policjantów bielskiej drogówki, którzy zostali skierowani na miejsce, kierujący oplem corsą utracił panowanie nad pojazdem, a następnie staranował zaparkowane dwa volkswageny oraz skodę. Uderzenie było tak silne, że skoda została jeszcze pchnięta na zaparkowaną nieopodal osobową kię. Po zdarzeniu kierujący oplem oddalił się z miejsca zdarzenia, nie zauważył jednak, że stracił przedni zderzak wraz z tablicą rejestracyjną. Kiedy się zorientował, postanowił wrócić na miejsce, aby ją zabrać i uniknąć w ten sposób odpowiedzialności. Odjeżdżając ponownie z miejsca kolizji, z rozbitym zderzakiem w bagażniku, zajechał drogę innemu kierującemu. Chwilę później 22-latek po raz trzeci zjawił się na miejscu zdarzenia twierdząc, że jego pojazdem kierował znajomy, którego jednak dobrze nie zna i nie wie jak się nazywa, ani gdzie mieszka. Na szczęście świadek, któremu wcześniej zajechał drogę nieomal doprowadzając do kolejnej kolizji, rozpoznał go jako kierującego oplem. W obliczu twardych dowodów bielszczanin przyznał się do winy i wyjaśnił jak doszło do zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że 22-latek w organizmie miał prawie 3 promile alkoholu. Jak ustalili mundurowi nie miał on także uprawnień do kierowania pojazdami. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.

Poza grożącą mu karą pozbawienia wolności do 3 lat za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i grzywną za spowodowanie kolizji drogowej, amator jazdy na podwójnym gazie musi się liczyć także z roszczeniami regresowymi od firmy ubezpieczeniowej. W przypadku kiedy sprawca szkody jest nietrzeźwy i oddala się z miejsca zdarzenia, firma ubezpieczeniowa może pozwać sprawcę szkody o zwrot całości sumy jaka jest potrzebna do naprawienia wyrządzonych przez niego szkód.