Wiadomości

Po służbie nie pozostał obojętny. Pomógł potrzebującym podczas powrotu z wakacji

Data publikacji 30.08.2026

Sierżant Mateusz Lula z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, wracając z rodziną z urlopu, dwukrotnie znalazł się w sytuacji, w której potrzebna była pomoc. Najpierw zatrzymał się przy nieprzytomnej kobiecie, a kilka kilometrów dalej był świadkiem poważnego zdarzenia drogowego. Jego postawa została doceniona przez męża kobiety, której pomógł.

Do zdarzeń doszło 19 sierpnia, podczas powrotu policjanta z rodzinnego urlopu. Sierżant Mateusz Lula - policjant z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, podróżował wraz z żoną i dziećmi, kiedy zauważył przy drodze leżącą kobietę.

Nasz mundurowy zatrzymał samochód i sprawdził jej stan. Kobieta po chwili odzyskała przytomność. Nie miała widocznych obrażeń, a kontakt z nią był utrudniony. Na miejscu znajdowała się już inna rodzina, która wcześniej wezwała pomoc i zadeklarowała, że pozostanie przy kobiecie do czasu przyjazdu służb. Policjant upewnił się, że pomoc została wezwana i że poszkodowana nie pozostaje sama, po czym wraz z rodziną ruszył w dalszą drogę.

Kilka kilometrów dalej zauważył tworzący się zator. Okazało się, że doszło do poważnego zdarzenia drogowego. Samochód osobowy uderzył w słup, który złamał się i zawisł nad pojazdem. W pobliżu znajdowała się linia energetyczna, co stwarzało dodatkowe zagrożenie dla osób znajdujących się na miejscu.

Sierżant Lula natychmiast podjął działania. Wspólnie z innymi osobami pomagającymi na miejscu, przetransportował poszkodowanych w bezpieczne miejsce i zwrócił uwagę osobom postronnym, aby oddaliły się od uszkodzonego pojazdu ze względu na zagrożenie związane z linią energetyczną.

Wśród poszkodowanych były również dzieci. Policjant wraz z żoną przekazali im koce znajdujące się w ich samochodzie, udzielając wsparcia do czasu przyjazdu służb ratunkowych. W czasie działań ratowniczych, wspólnie z innymi osobami, pomagał zapewnić im bezpieczeństwo, także w związku z lądowaniem na miejscu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Dopiero po przekazaniu wszystkich poszkodowanych zespołom ratownictwa medycznego, policjant wraz z rodziną kontynuował podróż.

Postawa funkcjonariusza nie pozostała niezauważona. Mąż kobiety, której policjant udzielał pomocy podczas wypadku, przesłał oficjalne podziękowania za jego zachowanie podczas zdarzenia. Autor podkreślił w nich nie tylko profesjonalizm i opanowanie policjanta, ale także jego empatię oraz gotowość do niesienia pomocy mimo tego, że w tym czasie nie był w służbie.

Ta sytuacja pokazuje, że służba policjanta nie kończy się wraz ze zdjęciem munduru. Najważniejsza pozostaje gotowość do reagowania wtedy, gdy druga osoba potrzebuje pomocy.

Powrót na górę strony