Wiadomości

Nietrzeźwy uciekał przed drogówką

Data publikacji 10.02.2020

Miał 2 promile i nie zatrzymał się samochodem do policyjnej kontroli drogowej. Za nieodpowiedzialne zachowanie 32-latek z Mikołowa stanie przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Pamiętajmy, że pijany kierowca stwarza śmiertelne zagrożenia na drodze. Reagujmy, gdy widzimy, że nietrzeźwy wsiada za kierownicę. Takie zgłoszenie może uratować komuś życie.

Wczoraj przed północą mundurowi z mikołowskiej drogówki, podczas prowadzonych działań "Trzeźwość", postanowili skontrolować poruszający się po centrum miasta samochód osobowy. Kierujący zignorował jednak sygnał do zatrzymania się. Wtedy policjanci podjęli pościg. Mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych 32-latek nadal kontynuował jazdę kierując się w stronę "wiślanki". Po niedługim czasie skręcił w ulicę Dolną, po czym wyłączając światła, kontynuował jazdę. Pomimo tego niebezpiecznego zachowania wkrótce został zatrzymany.

Wyraźnie zdenerwowany mikołowianin tłumaczył policjantom, że spanikował, bo wcześniej spożywał alkohol i nie chciał stracić prawa jazdy. Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny prawie 2 promile alkoholu. 32-latek nie podróżował sam. W samochodzie była także jego żona.

Za swoje dalece nieodpowiedzialne zachowanie kierujący stanie przed sądem. Będzie odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności oraz niezatrzymanie się do kontroli. W tym drugim przypadku Kodeks Karny przewiduje karę do 5 lat więzienia.

Mimo nieustannych apeli Policji i kampanii społecznych wciąż nie brakuje osób, które decydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale też dla innych uczestników ruchu. Właściwa reakcja może niejednokrotnie uchronić przed nieszczęśliwymi zdarzeniami. Jeżeli mamy przypuszczenie, że ktoś jedzie na „podwójnym gazie”, nie bądźmy obojętni i informujmy policję.

Powrót na górę strony